niedziela, 17 czerwca 2012

DogFrisbee -jak,kiedy i dlaczego się zaczęło?

Czyli taka dyscyplina sportowa,która wkręciła nas na amen :).


Dogfrisbee to jedna z dyscyplin psiego sportu-układy freestyle są zwykle bardzo widowiskowe a wśród widzów budzą dużo emocji i adrenaliny.Oczywiście są jeszcze inne konkurencje,ale chyba w tej najbardziej się zakochaliśmy-i ja,i najwidoczniej pies,któremu najwięcej frajdy sprawia "hopanie" przeze mnie,szybkie łapanie dysków i szybkie tricki.Zaczęło się od...no właśnie,od czego wszystko się zaczęło?Morus był bardzo energiczny,przed treningami nie mógł znaleźć sobie miejsca,na spacerze tylko od czasu do czasu aportowanie,ale rzadko.No to co,trzeba sobie poszukac ciekawszego zajęcia-gryzienie butów,ciuchów,pluszaków,szczekanie pod naszą nieobecność,odrapywanie ścian(tym sposoem zaoszczędziliśmy na malowaniu(pomijając fakt,że czarny kolor w przedpokoju nie był naszym spełnieniem marzeń).Dość tego.Przypadkiem kupiłam magazyn Dog&Sport,pisało sporo o frisbee.Po obejrzeniu dwóch czy trzech filmików i kilkunastu zdjęć,doszłam do wniosku,że jak bym chciała,to i Morus mógłby tak latać.Przecież piłkę w powietrzu łapie całkiem nieźle,do tego jest zwinnym,niedużym psem który złapie i [kiedyś w swoim czasie] przyniesie wszystko,co mu rzucisz.I tak się narodził pomysł rozpoczęcia zabawy z dyskiem.

Początki były trudne-brak jakichkolwiek wiadomości na temat techniki rzutów,treningów,o jakiś klubach nie było nawet mowy.W pierwszych treningach wszystko robiłam nie tak,aby tylko zniechęcić psa,jak twierdzą książki o dogfrisbee(długie treningi,złe rzuty,za częste kontakty z dyskiem...).Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam.Na szczęście pojawił się za rok taki ktoś jak Iwona z klubu Agility de Luks,która nakierowała nas i wyprowadziła na prostą :).Teraz już znam teorię i praktykę treningów-ile powinny trwać,jak i co na nich robić,a czego nie.Z rzutami jest inaczej-teoria na mocne 4,natomiast praktyka z niektórymi....nie piszę jak :).Wciąż uczymy się m.in nie chwiania się na moich nogach i kolanach oraz łapanie dysków z tej pozycji,flipów,airbounce,chodzenia i łapania multiple na dwóch łapach i wiele,wiele więcej.Dogfrisbee najbardziej zafascynowało mnie adrenaliną,gdy ogląda się dynamiczne,pełne wigoru występy,ze świetnie dobraną muzyką do układu freestyle.A także tym,że każdy,kto ma zdrowego psa w dobrej kondycji,kawałek trawnika przed domem i chęci może trenować ten sport,bo nie wymaga dużych nakładów finansowych(jedynie zakup dyskow,ewentualnie zapis do klubu i zawody),nic poza tym.

Jak wam się podoba nowy wygląd bloga?Zamierzam zmienić też zdjęcia i niektóre,drobne szczegóły.Dobrze się czyta,a może widoczność tekstu o wiele zmalała?

Photo by Alicja.
Chewy


7 komentarzy:

  1. Mój ulubiony frisbowy terrierek. :D
    U nas zaczęło się trzy lata temu, jak wpisałam w google "sporty kynologiczne". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A u nas się nawet nie zaczęło. :PP
    Co się zaś tyczy szablonu, to uważam, iż tło "pod wpisem" (nie wiem, jak to nazwać) powinno być jednolite. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Morus jest suuper ;*)
    A jeśli chodzi o wygląd, to bardziej podobał mi się tamten... I moim zdaniem trochę źle się czyta posty, ponieważ są te ..eee ... "kręciołki" "pod" literami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem o co ci chodzi.A teraz może być?

    OdpowiedzUsuń
  5. A tam - mi się podoba. Jest bardziej czytelnie niż wcześniej, ale nie chciałam tego mówić, by nie urazić ; )
    Co do psich sportów - no właśnie. Moim marzeniem jest branie udziału w zawodach i trenowanie z psem, ale - no właśnie, ale.
    Choć Loca to nie cane corso, jest dość masywnym goldenem. Biega dość szybko, ale gorzej by było z tym skakaniem. Waży ponad 20 kg, i nie jest tak skoczna jak border collie. Więc frisbee na pewno odpada. Agillity jest super, choć Loca się zraziła na szkoleniu. Na siłę niedoświadczony treser wsadził ją do tunelu, zamknął, by nie mogła uciec, i masz babo placek.
    Co do flyball - też wymaka skoczności i zwinności?
    Najbardziej psuje nam... obedience! Tak, obedience. Loca w uczeniu się sztuczek jest po prostu FENOMENALNA. Fenomenalna. Uczy się błyskawicznie, jest pełna zapału do pracy, sztuczki wykonuje z pasją i radością. Tylko za bardzo nie wiemy, jak się do tego zabrać. Znasz się może na tym? Jakby co bardzo bym prosiła o kontakt - marysia.obrebska@gmail.com
    Pozdrawiamy! ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem szkoleniowcem,co nieco wiem ale doświadczeń jakichkolwiek z tym sportem nie miałam...

      Usuń
  6. Fajny wygląd bloga , podoba mi się ;)
    Powiem tak , Morus jak i ty robicie ogromne postępy w dogfrisbee , jesteście super drużyną , jesteście tak jakby jednością , to bardzo ważne w dogfrisbee , jak i w każdym sporcie !

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się.Pisałam o tym w kilku postach,wytłuszczonym drukiem.Ale zawsze znajdą się osoby,co są ślepe na takie coś i oglądają tylko powierzchownie zdjęcia i kilka zdań.

Piszę tego bloga nie dla niesamowitej ilości wejśc i komentarzy.Dla twojej wiadomości,osobo reklamująca swój blog gdzie tylko się da-tutaj masz szansę się powstrzymać.

Wolę,aby więcej osób zwracało uwagę na TREŚĆ,niż komentowało.Oczywiście miło jest,gdy liczba SENSOWNYCH komentarzy ciągle wzrasta.Daruj sobie teksty typu "zapraszam do mnie".