czwartek, 12 kwietnia 2012

Plan działania,Fujciakowe szkolenie i postępy duże małe.

Szkoła dla psów- ostatnio dużo czytałam o zajęciach PT(pies towarzyszący),ktore zwykle kończą się egzaminem.Uczy się tam wykonywania komend na odległość,przychodzenia na zawołanie,ładnego chodzenia na smyczy i posłuszeństwa.Ceny kursow w różnych szkolach natomiast bardzo się od siebie różnią,nie tylko ceną ale i metodami szkoleniowymi(wszystkie oczywiście pozytywne) i godzinami pracy z psem.Na pewno w te wakacje będziemy robili coś pod tym kątem,bo uważam,że warto.Jak najbardziej.Tato obiecał mi,że jak będzie niedrogo,opłaci mi zajęcia.Ja jednak wiem,że tanio nie będzie,ale lepiej wydac więcej i zapisac się do porządnej szkoły.Co nie znaczy oczywiście,że wszystkie szkoły o tańszych usługach są gorsze.Przeciwnie.Może nawet program jest taki sam.

Metody szkolenia w takiej szkole dla psow są niezwykle ważne-łatwo coś zepsuć,trudniej odbudować.Wiem,bo sama przekonałam się jak to jest.Odpadają szkoły uzywające jakiejkolwiek przemocy,kolczatek,łańcuszkow zaciskowych..choć wiem,że takie szkoły to teraz rzadkość,zdarza się.Najważniejsze są dla mnie też systemy nagród i kar,czy i w jaki sposób karze się psa(nie mam na myśli kar cielesnych).Czy szarpnięciem smyczą,czy nie karze się,czy nie otrzymuje on po prostu smakołyka,lub jeszcze inaczej.

Nasze Plany skupiają się głównie na posłuszeństwie(podstawy) i dogfrisbee.Zwłaszcza tricki.Ja ćwiczę nowe rzuty bez psa.Umiemy nawet co nieco,ale wciąż pracujemy.Poki co treningi sa odwolane ze względu na dwie "kaleki" w domu: tatę z nogą w gipsie i psa z rozciętym opuszkiem:).

Agility chyba zaczniemy trenować już w maju,ale lepiej późno niż wcale.O zawodach w tym sporcie nie myślimy(na razie?),ale sądzę,że agi przyniesie nam sporo doświadczenia i umocni więzi między mną a Morusem.To będzie dla nas frajda-terier kocha przeskakiwac przeszkody(ale przy tym niekoniecznie słuchac opiekuna).To fajny sport,a tato w końcu dał się namówić-głównie dzięki mojemu bratu i mamie,którzy,choć niewiele wiedzą jak to wygląda,popierają to formę spędzania czasu z psem.

Nad czym pracować-oto jest pytanie.Tyle tego,że nie wiem od czego zacząć...tyle bym chciała go nauczyć...
*chodzenie przy nodze
*chodzenie na luźnej smyczy
*przychodzenie na zawołanie (w warunkach zainteresowania otoczeniem,innych psów itd.)
*oddawanie aportu
*wykonywanie komend na odległość
*wyeliminowanie agresji w stosunku do innych psów i niektórych ludzi
*chodzenie przy nodze bez smyczy
*odwoływanie
*sztuczki dogfrisbee
-vaulty
-flipy
-4 strony świata
-stanie na nogach(na razie wychodzi tylko przy pomocy krzesła lub łóżka)
-bezbłędne łapanie dysków jeden po drugim
-łapanie dysku i przeskoczenie przez plecy
-inne rzuty

Nasze postępy będą namacalne już za kilka tygodni.Chciałabym w tym czasie nauczyć Morusa parę sztuczek frisbee,poćwiczyć posłuszeństwo i komendy na odległość.

Z łapą jest już lepiej-obyło się bez wizyty u weterynarza(konsultacje przez telefon),zszywania.Ładnie się zagoiło,nie spodziewałam się,że stanie się to w takim tempie.


 

Chewy

9 komentarzy:

  1. Dużo trochę tych planów! Widać, że masz ambicje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszyscy na wiosnę mają jakieś plany. U mnie też jest ciężko z odwoływaniem, a konkretnie z odwoływaniem od psów. Rzadko to się udaje, ale myślę, że to przez to, że Kaja nie ma wielu kontaktów ze swoimi rówieśnikami. Ale staramy się :)
    Co do agility to ogrooomnie polecam!! Zacznijcie trenować a daje wam słowo, że na jednym treningu się nie skończy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nonoo. ambitne plany ;)
    Powodzenia w realizacji ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo zaplanowałaś, trzymam kciuki że wszystko zrealizujecie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie bardzo ambitne plany, życzę powodzenia w realizacji :) pozdrawiam

    ps. bardzo fajny blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że Twoje plany wypalą :)
    PT1 to całkiem przydatny egzamin, wcale nie taki łatwy. Daje dużo możliwości po jego zdaniu, na pewno warto się nim zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również mam nadzieje i trzymamy razem z Maksiem kciuki, aby Twoje plany były spełnione :)

    Śliczny psiak :]

    Życzymy powodzenia :**

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pisałam,aby się nie reklamować.Widzę,że tylko po to wchodzisz na mój blog...

      Usuń
  8. Morus na tej fotce wyszedł jak nie Morus:D.Bardzo ambitne plany,mam nadzieję,że wcielisz je w życie.

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się.Pisałam o tym w kilku postach,wytłuszczonym drukiem.Ale zawsze znajdą się osoby,co są ślepe na takie coś i oglądają tylko powierzchownie zdjęcia i kilka zdań.

Piszę tego bloga nie dla niesamowitej ilości wejśc i komentarzy.Dla twojej wiadomości,osobo reklamująca swój blog gdzie tylko się da-tutaj masz szansę się powstrzymać.

Wolę,aby więcej osób zwracało uwagę na TREŚĆ,niż komentowało.Oczywiście miło jest,gdy liczba SENSOWNYCH komentarzy ciągle wzrasta.Daruj sobie teksty typu "zapraszam do mnie".