...Jak już wspominałam-Morusa tato mieszka na moim osiedlu.Są do siebie łudząco podobni,no tylko że jedno ich różni-Ozzy chodzi samopas,a Morus nie.Wobec czego gdy Ozzy coś przeskrobie,opierdol idzie na Morusa.Niestety,trzeba każdemu z osobna wyjaśniać różnice,no cóż.Dziś na n-k dostałam jeden niemiły komentarz,który w ogóle nie dotyczył Morusa,tylko właśnie Ozzy'ego.Chodziło o to,że biega za sukami w cieczce.Oczywiście ze swoistym spokojem wyjaśniłam wszystko,czekam na odpowiedź która niebawem mam nadzieję się pojawi.
...Zadziwiające,ale Morus zupełnie inaczej zachowuje się na spacerach z tatą(ciągle szczeka,szarpie się,jest agresywny do innych psów,czasem ludzi bez powodu) a inaczej ze mną(chodzi grzecznie przy nodze,trzy-cztery razy na jeden długi spacer pociągnie,tylko powarkuje,ale nawet rzadko).Zastanowiłam się dlaczego.Pierwszym wytłumaczeniem była energia,jaką emanuję ja,a jaką tatuś?No właśnie.Chociaż tata bardzo się stara,coś mu nie wychodzi.Hahah,nieudolne próby zostania Cesarem Millanem:).I z nieprzyjemnością donoszę,że dalej prowadzi Morucha na smyczy automatycznej i tych gejowskich szelkach...Brrr,nienawidzę gejowskich szelek i gejowskiej smyczy,ale jest nawet wygodna.
Czasem też jej używam na spacerach gdy nikt nie widzi,ale cii.
...Zaczęłam nawet zastanawiać się nad kastracją."O kurde"-pomyśli ten kto zna moje poglądy na temat tego zabiegu-"to musiała wpaść w niezłego doła" .Otóż i tak i nie.Ten zabieg ma również wady,jak i zalety.Zalet jest więcej,ale jednak są też wady.Wiele osób twierdzi(np.moi rodzice) że to skrzywdzenie psa.Teoretycznie-u ludzi jest to krzywda,i to jaka.A jak jest u psów?Trochę inaczej...No i słyszałam jeszcze,że po kastracji pies jest spokojniejszy,więcej odpoczywa i jest mniej aktywny.Musi mieć odpowiednią dietę(i wytłumacz tu rodzicom O_o ) oraz trzeba podawac mu posiłki np.2 godz.przed lub po wymaganej aktywności fizycznej,w określony sposób dawkować,etc.Co mnie skłoniło,bym się zastanowiła?To,że Morus jest agresywny w stosunku do innych samców.Bardzo zaborczy,do każdego psa.Nawet tego,którego zna,lubi...tak samo w stosunku do wszystkich suk.Z ludźmi jest tak samo- jego kanapa,jego miska,jego krzesło-ale jednak tylko w domu.Bo na dworze zachowuje się zupełnie inaczej-moje koleżanki normalnie się z nim bawią,zabierają zabawki,gonią go.Nawet nie warknie w geście obronnym,łasi się,przewraca na brzuch-ale w domu nie.
...Zbliża się październik,coraz częściej wypowiadam zdanie "Już niedługo zapisujemy się do klubu dogfrisbee "Agility De Luks",w środku października".Cieszę się,że pomimo trudnych chwil wizyty w tym klubie umilą mi wspaniale czas.I Moruskowi zresztą też:).
...Zjada już swoją karmę,zamówiłam 2,5 kg ale na wagę,i zapłaciłam 30zł.A w worku za tyle samo płaci się 70zł.Może mi ktoś wytłumaczyć tę różnicę cen?Bo karma na wagę długo leży,czy co?Płaci się za opakowanie?
...Myślę też nad zapisaniem się na kurs agility,do tego samego klubu [Agility de Luks].80zł na miesiąc,cena bardzo atrakcyjna biorąc pod uwagę że wzięłam cenę z kosmosu-600zł.I myślałam,że tyle to kosztuje O_O.
...Już jestem trochę cierpliwsza.Mój pierwszy mały sukces-przez cały tydzień nawet nie krzyknęłam na psa!Yeah,udało się (chyba) :-D.
...Doszłam do wniosku,że zacznę częściej wyjeżdżać z Morusem poza miasto,gdzies w górskie zacisze na weekend.Oczywiście jak nauczę się dziwnym trafem prowadzić w wieku (7) 14 lat :).
Nie,tak serio to tatulinek mnie zawiezie.
...A Dziad mi urósł.Mierzyłam go wczoraj,ma w kłębie ponad 35cm,a ogółem od głowy do podłogi 42cm.Kurde,moim marzeniem jest by dobił do chociaż 70! A szkoda,że takie nierealne...:(
...No i jak ważna jest potęga przyjaźni....
Dzisiaj była ładna pogoda,więc mamy owocną sesję.Odnowiliśmy stare trasy spacerów,i odtąd też będziemy zapuszczac się na mniej zbadane tereny:

Chewy










Ciekawy post:)Mój Gutek nienawidzi czesania,czasami warczy na mnie.Też zastanawiałam się nad kastracją ale doszłam do wniosku że po co mi to?.U mnie nie ma dnia bez krzyku na łobuza xD
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia,śliczny Morus:D
Pozdrawiamy!:)
Może Morus boi się czesania, bo już skojarzył tę czynność z czymś nieprzyjemnym? Przyda się odwrażliwianie.
OdpowiedzUsuńCo do kastrowania - jak najbardziej warto. Jednak to o spokoju i dawkowaniu karmy to mity. Wiele mistrzów sportowych agility, frisbee, obedience jest kastratami,a nie można odmówić im braku chęci do szaleństw. Jedyne, co zmieni się w psie, to mniejsza dominacja i być może terytorialność, powinien mniej ciekawić się zapachami obcych psów. Może mieć wolniejszą przemianę materii z powodu braku hormonów płciowych, ale wystarczy taka sama dawka ruchu i mniej karmy, by pies był taki jak wcześniej.
Co do kastracji to moi rodzice też chcą wykastrować psa. Co do twojego przypadku ( każdego innego właściwie też) nie ma 100% pewności a nawet 50%, że pies po kastracji jest mniej agresywny do innych psów. Głównie pod tym względem moi rodzice chcą kastrować-ale ja nie chcę bo ćwiczymy agi i frisbee a nie chcę aby pies stracił kondycję nad którą i tak nadal pracujemy ;] Mors jest śliczny-zawsze ma taki zadowolony wyraz pyszczka :D
OdpowiedzUsuńA i co do karmy to na wagę może być tańsza bo podróba karmy może być.
No i co tam jeszcze.. ogółem to widzę zmianę banerku (chyba ;] ) i foty suuuper!
Pozdrawiam was serdecznie i zapraszam do nass!
Moja jak widzi czesanie , stoi i się nie rusza.Podchodzę do niej , i czeszę ją a mała zachowuje się t
OdpowiedzUsuńak jakby była jakąś kukłą . Zero ruchu ! Też myślę nad sterylką , ale rodzice uważają że i tak będzie miała cieczkę , i tak będzie brudziła wszystko , i tak się psy będą zlatywać .Ale Ty masz fajnie , mieszkasz we Wrocku to masz na miejscu kluby , a ja ? Ja bym musiała dojeżdżać 1,5 h do najbliższego klubu . Ale i tak chyba po obozie ( jade w te wakacje ) zapiszę nas :P
Ładne fotki .
Fajna notka, ja jakoś nigdy nie mam czasu na większe podsumowania. Ale niedługo przyjdzie czas. ;)
OdpowiedzUsuńJa też chciałabym wysterylizować Nikę, bo zawsze się boję, że dostanie cieczki na wystawę/na jakąś propsią imprezę/na wyjazd..Ale oczywiście, nieee, bo to krzywdzenie psa. Dokładnie tak, jak Twoi rodzice. ;)
Pozdrawiamy! :D
(btw.- my mieszkamy nad morzem :P)
A gejowskie szelki, to jakie? XD
OdpowiedzUsuńAch,takie jedne...:-)
OdpowiedzUsuńMoja Sisi jest wysterylizowaną suką,jak najbardziej opłaca się taki zabieg-w przypadku psa kastracja.Bardzo owocna sesyjka,szczególnie ostatnie foto:).Pozdrawiam Morusa i Ciebie.
OdpowiedzUsuń