niedziela, 18 września 2011

Lepsze jutro...

Z psem można osiągnąć na prawdę sporo. Wystarczy wiara w siebie,systematyczne ćwiczenia i odpowiednie metody. 
Ważny jest też dobry przewodnik i sprzęt.
A wtedy-sukces murowany!


Po tych wszystkich problemach,stresach i łamania głowy w końcu nadeszły lepsze dni.Kilka osób wie o co konkretnie mi chodzi.Nie jest to tajemnica,lecz po co ogłaszać całemu światu swoje prywatne sprawy?

Tak przy okazji-gdy Morucha usłyszy dzwonek do drzwi zaczyna szczekać i wyć.Nie dość,że nie da się sluchać tego pisku,to jest to denerwujące i negatywne.Postanowiłam kupić denty i za ich pomocą oduczac tego psa.Wystawiam rękę i dzwonię do drzwi.Gdy zaczyna szczekać wprowadzam korektę.Po kilku razach przestaje,więc dostaje smaczka.I tak codziennie przez 10minut.Jesteśmy w trakcie,aż zabrakło smaczków:(

Zbliża się październik,jeszcze może z 3 tygodnie i zapisujemy się do klubu dogfrisbee.
(patrz.strona.pt.Dogfrisbee").Zajęcia odbywaja się w weekendy,akurat wtedy po 16.00-17.00 gdzie mi absolutnie pasuje godzina,no i mojemu tacie.Tak na serio myślę o dogfrisbee.Chciałabym wystąpić z Morusem na Dog Chow Disc Cup 2012 (znane jako DCDC).Liczy się przede wszystkim fajna zabawa,i to,że ludziom którzy utracili wiarę w swoje psy wierząc że tylko psy z dużą predyspozycją do psich sportów(rasy aktywne,np. aussie,border collie) mogą tylko wystąpić na takich zawodach,a tym bardziej coś osiągnąć.Cieszę się że dostaję kilka miłych komentarzy dotyczących naszych treningów.Może nie na darmo piszę tego bloga,poświęcam czas na robienie zdjęć i weny twórcze.Miło mi niezmiernie:).
Może już pisałam,ale...Morucha zaczyna wcinać swoją karmę,jeżeli rozdrabniam mu z mokrą Animondą lub z pasztetem wołowym/drobiowym.Czas zacząć kupować opakowania po 2,5kg :-).Ale cena...70zł.No cóż,nie chcę zmieniać mu na inną,bo boję się,że nie będzie chciał jeść innej.Poza tym Acana dla mnie na prawdę ma świetny skład,no i u nas jest powszechnie dostępna.Choćby w Astrze,w ZOO Centrum w Magnolii czy w sklepie Anakonda koło Astry.
Bardzo kocham swojego psa,lecz często nie panuję nad sobą gdy źle rzucę,a on w rezultacie nie złapie lub coś nie wyjdzie tak,jakbym tego chciała.Wtedy mam napad złości i gniewu-raz,może dwa doszło do rękoczynów.Strasznie gryzę się z tymi myslami,muszę być bardziej cierpliwsza,no i spokojniejsza.Póki co pracuję nad tym,efektów super nie ma,ale malutkie kroczki poczyniłam w tej sprawie.
Przyjechali do mnie goście.Wspaniali goście,nie ci z poprzednich postów ^^. Wybraliśmy się całą grupką z Morusem na dłuugaśny spacer.Wstąpiliśmy oczywiście do parku,po drodze do Baru Leśnego oraz zobaczyć nowy stadion,bo mam bliziutko.Odbył się nasz trening dogfrisbee-w sumie nic specjalnego,powtarzaliśmy tylko leg overy oraz bakhandy,i tyle...nauczyłam się nareszcie perfekcyjnie rzucać rollery,i to kolejny element naszego układu dogfrisbee,póki co.Znajdują się tam też skoki przez plecy,no i oczywiście slalom między nogami.A tak na dobrą sprawę to sporo nam brakuje do przeciętnego układu...
a jednak lustrzanka potrafi zaskoczyć,i to nieźle.Przynajmniej mnie:)) .Na pewno za 2-3 lata będę miała już swoją własną,z Nikona.Z takich materialnych marzeń to dla mnie prawie najważniejsze...lecz bardziej ważniejsze są dla mnie marzenia duchowe,i pragnę,by one się spełniły...

Chewy

7 komentarzy:

  1. Pies mojej cioci robi tak samo,szczeka kiedy dzwoni dzwonek.Przynajmniej wiadomo że wtedy są w domu.Fajnie że Morus będzie ćwiczył frisbee.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super latacie. Zawody DCDC tylko czekają!

    OdpowiedzUsuń
  3. To ćwiczcie, ćwiczcie, mam nadzieję, że za rok już staniecie na pudle! Jednak to do ciebie należy całe przygotowanie się, więcej treningów powinnaś mieć bez psa, polegających na samych rzutach - do skutku. Wszystko trzeba robić we właściwym tempie, może powoli ale skutecznie. Wyżywanie się na psie też jest bezcelowe, bo on złapie to, co będzie w stanie, jeżeli źle rzucisz, to on źle złapie. Krzyki i bicie tylko zniechęcą go do zabawy.

    Co do karmy - czasami warto zmienić na inną, byle tylko pies jadł, czasami można znaleźć taka o równie dobrym składzie a całkowicie innym smaku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten sam problem z dzwonkiem do drzwi-_-.
    jednak teriery mają dużo wspólnego:DD
    Uda wam się,wierzę w Ciebie i Morucha!
    Dacie radę!:)
    Pokażecie że nie tylko rasy aktywne potrafią dobrze latać.
    My też trafiliśmy na tą jedyna karmę,którą Gutek wcina.My płacimy za 3kg 76zł.
    Wypożyczę ci Gutka na trochę,nauczysz go frizbować:DD
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spodziewałam się...
    Dziękuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Et , chyba nowe frisbee , co ?
    Takie całe jest ;D
    Trzymam za was mocno kciuki , spełnijcie marzenia o DCDC .Pozdrawiamy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. To zdjęcie przechodzi samo siebie...to był nieudany leg over?:)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się.Pisałam o tym w kilku postach,wytłuszczonym drukiem.Ale zawsze znajdą się osoby,co są ślepe na takie coś i oglądają tylko powierzchownie zdjęcia i kilka zdań.

Piszę tego bloga nie dla niesamowitej ilości wejśc i komentarzy.Dla twojej wiadomości,osobo reklamująca swój blog gdzie tylko się da-tutaj masz szansę się powstrzymać.

Wolę,aby więcej osób zwracało uwagę na TREŚĆ,niż komentowało.Oczywiście miło jest,gdy liczba SENSOWNYCH komentarzy ciągle wzrasta.Daruj sobie teksty typu "zapraszam do mnie".