Wybraliśmy się całą czwórką do Zameczku,gdzie odbywa/ł się konkurs Chopinowski.Zjedliśmy pyszne(lecz niestety drogie) lody w pucharku,pozwiedzaliśmy...no i oczywiście mamy piękne pamiątki z wakacji! Dowiedziałam się dużo ciekawych informacji na temat okoliczności postania zamku,widziałam piękne wnętrze niegdyś tego pałacu i zjadłam kilka przepysznych porcji lodów w pucharku.Spędziłam mile czas z rodziną i najważniejszym dla mnie przyjacielem.
Na pięknej piaszczystej plaży niemal codziennie trenowaliśmy dogfrisbee.Ale o tym w osobnym poście:).Morus zrobił wielkie postępy.Wystarczy tylko umieć rzucać i mieć wielki teren,a pies zaczyna latać.Jemu się to nigdy nie znudzi.Oj,trochę sobie nie poplażowaliśmy.Pogoda była w kratkę-niby nie zimno w krótkim rękawku i rybaczkach,a jednak gdy miałam rozebrać się do bikini i wskoczyć do wody miałam drgawki.Nie było tłumu na plaży,większość ludzi spędzała czas w swoich domkach lub na plaży - właśnie tak jak głównie my-spędzając czas ze swoim ukochanym czworonożnym pupilem.
Oczywiście jest też czas na odpoczynek:).Czyli to,co Morus robi "bo musi" ,jak stwierdzili moi znajomi z wakacji,którzy spędzili całe bite 2 tygodnie z tym rozbrykanym,szalonym terrierem.
Niemal codziennie chodziliśmy do lasu.Mam setki zdjęć w leśnym plenerze,ale nie wszystkie są "jakościowe" i popiszę się tylko tymi [według mnie] udanymi :P .Było nieraz śmiesznie z Morusem,gadaliśmy,było bardzo miło.Mogłam oderwac się od rutyny,codzienności i problemów...chociaż na chwilę.
Jak mogłoby zabraknąć wspólnych fotek:) .Mam więcej,ale nie chcą się obrócić... Oprócz zdjęć samego Morusa,swoich i rodziców zrobiłam także fotki z innej beczki,czylu plener,okolice,nasze otoczenie i przyrodę.Chociaż fotografia nie jest moją mocną stroną,na prawdę się starałam:
Wyprawa do zamku
Plażowicze
Odpoczynek w domowym zaciszu.
Leśne wypady


Nowe znajomości
Morus poznał wielu ciekawych kolegów,różnej rasy,różnej płci a nawet różnych gatunków:D.Uwieczniłam więc jego wakacyjne,przelotne(?) znajomości na tych fotkach.
Nareszcie przekonał się do wody
Wspólne fotki:
Chewy
















Super są te zdjęcia.
OdpowiedzUsuńAle grzeczny Morus!
OdpowiedzUsuńSuper, że idzie wam lepiej z frisbee, jeszcze trochę poćwicz rzuty i będziecie mistrzami :)
Ale fajnie wam tam było;)
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia:)
Mój też ostatnio przekonał się do wody.
Pozdrawiamy.
Widzę wakacje udane : DD
OdpowiedzUsuńJa niestety całe prawie w pracy i nie ma jak trenować : /
Zostają tylko weekendy i dni wolne .
Ale nadrobimy to XD
Fajowskie zdjęcia : )
nareszcie nowy wpis!ja z moim psem też byłem nad jeziorem,poznałem kilku właścicieli borderów:)
OdpowiedzUsuńCudownie razem wyglądacie!
OdpowiedzUsuńNiedługo was odwiedzę.Morus zmężniał,i widzę że dostał sierści od naszego ostatniego spotkania:)
Fajne zdjęcia,masz wspaniałą rodzinę.Szkoda tylko,że ja mam same problemy...
OdpowiedzUsuńMusiałam wrócić do tego posta-kiedyś dałam taki długi komentarz,a przez nieuwagę usunęłam;(
OdpowiedzUsuńJa już chcę wakacje:)