niedziela, 11 marca 2012

Xtreme Dog.

O tak,z pewnością był to owocny dzień.Kolejne spotkanie z Magdą udowodniło mi,jaką radość sprawia mi spacer z prawdziwymi psiarzami,oraz robienie zdjęć-zarówno przeze mnie,jak i drugą osobę.Morus lubi ludzi.Tylko musi się do nich przekonać-zdradzę wam,że jego zaufanie szybciej zdobywa się rzuceniem piłeczki,przeciąganiem się nad ziemią ringo niż przekupieniu smakołykiem czy też innym smacznym kęsem.To dziwne,prawda?Bo lubi tylko pewien rodzaj smaczków,które są u nas trudno dostępne.Akurat te i już.Innych nie.Zapewne dopiero wtedy by zjadł typowe Hilton czy mieszankę Trixie,gdyby z tydzień nie jadł(nie próbowałam).Zastanawia mnie to,że kiedy jemy,on cierpliwie czeka.Może jest to pewna forma żebrania,bo czasem jakiś kąsek "spadnie" komuś z talerza.Ale jak słyszę i widzę,jakie ludzie maja problemy ze swoimi psami- a to wskakują na stół i zjedzą całego kurczaka,a to wdrapią się na kanapę i całą pogryzą,albo pobrudzą ubranie gościom skacząc na nich...zamienić chciałabym się za psa,który nie jest agresywny,zaborczy o względy właściciela i posłusznego.Ale wiadomo-wszystkiego mieć nie można.
Wracając do tematu przewodniego,czyli tytułowego Ekstremalnego Psa.Skąd pomysł na tytuł: uważam,że skromnym zdaniem Fujcio jest ekstremalnym psem.Bo "który wspina się na drzewo,łapie frisbee w powietrzu czy przeskakuje czyjeś plecy"-oto słowa sprzed tygodnia moich rodziców.No ideał,prawda?Czego ja chcę więcej?A jednak to nie wystarcza.Bo co mi z tego,że Dziadek umie perfekcyjnie się czołgać,skakać na duże wysokości czy przynosić aport(czasami).Oddałabym te wszystkie wyuczone tricki i sztuczki za odrobinę posłuszeństwa,eliminację agresji z nutką niwelacji lęku.Miałam dziś pojechać do klubu na frisbee,i zacząć agility-ale nic z tego nie wyszło,ponieważ rano trochę padało i wiał wiatr.Spotkanie z Magdą-bo o tym miał mówić temat przewodni postu-przebiegło jak zwykle ciekawie.Morusowy był pełen energii,z resztą to nic nowego-choć zdziwiło mnie,że nawet się słuchał:).Gdy dochodziłyśmy do Odry,Fujcio zaczął biegać jak szalony,w tę i z powrotem,jak młody źrebak na lonży:).Ogółem spacer trwał dobre półtorej godziny,a po powrocie do domu pies mi padł.Zasługa frisbee i sprinterskiego biegania.To może ja zapiszę go na maraton?Na pewno odniesie sukces,bo to niezmordowany pies:)Zamówiłam już nowe dyski,jutro mój tata jedzie je odebrać.To nasz ostatni trening tylko na dwóch dyskach.Myślę,że niedługo juz czas na zawody.Jeszcze tylko dopracujemy układ,nauczymy się vaultów,overów i może flipów-jesteśmy gotowi jak na swój debiut.Oceńcie,jak nam idzie.Bardzo mile widziane dłuższe i szczere wypowiedzi:).
Niedługo w tym miejscu pojawi się filmik.
Zauważyłam,że u Morusa pojawiła się mania wystawiania języka do zdjęcia:).Można to zaobserwować na poniższej fotografii:
LINK

Chewy 

7 komentarzy:

  1. Ja mimo wszystko wierzę, że oduczysz go tej agresji a nauczysz posłuszeństwa. Nie ma rzeczy niemożliwych! Już nie mogę doczekać się filmu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmik już dostępny,kliknij w LINK w notce na końcu:)

      Usuń
  2. Też to zauważyłam :D Co on ma z tym językiem ? :D Tak teraz patrzę na foty z naszego pierwszego spacerku i tam też jęzor pokazał :D

    Oj tam, wszystko można wypracować :)) Ja trzymam kciuki za to, aby udało wam się wypracować odpowiednie zachowania Morusa, bo on jest super psem :))
    A głupawkę ma niesamowitą :D Wątpię, żeby moje charciszcze go dogoniło jakby tak włączył pełny speed po krzakach :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze bezczelnie tą linkę po kałuży przeciągnął :)

      Usuń
  3. Jesteście cudowni,świetnie sobie radzicie z frisbee.Gratuluję bo na prawdę osiągnęliście wiele.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko można wypracować.
    Wystarczy odrobina determinacji, zacięcia i odpowiednie podejście.
    Powodzenia. :*

    Fudzi ufa wszystkim ludziom, przekupywać go nie trzeba.
    A co do ekstremalnych psów- nie chciałabyś widzieć wyczynów Fudzia. Oo
    6 lat, a zachowuje się jak szczeniak. Ba! Ma jeszcze więcej energii niż taki młodzieniaszek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz bardzo mądrego psa,z tego co czytam.Próbuję czasami wyobrazić sobie,jak wyglądają wasze wspólne spacery.Jak piszesz niekiedy,że masz nieposłusznego psa,nie chce mi się wierzyć:)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się.Pisałam o tym w kilku postach,wytłuszczonym drukiem.Ale zawsze znajdą się osoby,co są ślepe na takie coś i oglądają tylko powierzchownie zdjęcia i kilka zdań.

Piszę tego bloga nie dla niesamowitej ilości wejśc i komentarzy.Dla twojej wiadomości,osobo reklamująca swój blog gdzie tylko się da-tutaj masz szansę się powstrzymać.

Wolę,aby więcej osób zwracało uwagę na TREŚĆ,niż komentowało.Oczywiście miło jest,gdy liczba SENSOWNYCH komentarzy ciągle wzrasta.Daruj sobie teksty typu "zapraszam do mnie".