piątek, 23 marca 2012

Terier w klubie III

Sezon frisbowy czas zacząć!Uwielbiam to.Od dłuższego czasu nie pisałam o frisbee-nie było o czym.Posty bez zdjęć nie wchodzą w grę.Miałam małe zamieszanie,odcięcie internetu-remont.Nareszcie mogę pisać,bo mam sporo zaległości,nie tylko w blogowaniu jak widzę:).Weekend temu byłam w klubie frisbee-już w tą niedzielę jadę na pierwsze spotkanie agility.Super.Dyski nowe już zamówione,doszły.Jednak o tym notka będzie w kwietniu.Uczyłam się vaultów,leg overów,rzucać na dalszą odległość-myślę,że czas na małe zawody:).Odbędą się już w czerwcu we Wrocławiu,na pewno będziemy.Pytanie tylko-jako widzowie,czy też uczestnicy?Bardzo bym chciała.Z Morusem dogaduję się już nieźle,rozumiem teriera.Pracujemy nad wieloma rzeczami,chcemy osiągnąć jak najwięcej rzeczy.W kwestii szkolenia,sportów,przyjaźni...
I w końcu ubrałam się,uczesałam tak,aby Dziadzio Fujcio mógł wykonywać vaulty:).Morus już łapie o co chodzi,wie,na czym polegają poszczególne rzuty.Szczególną trudnoscią są dla nas 4 strony świata,zig-zag i wykonanie całego passingu.Chodź radzimy sobie w tym ostatnim,jeden rzut,który nie wiem jak się nazywa sprawia nam trudność.Mam nadzieję,że wszystko się ułoży.Ułożą się moje terminy zawodów,na ktorych chcę być,być może w przyszłości wystąpić.Ułoży się między mną a psem-oraz ułożą się odwiedziny w klubie.Mogę sama tam dojechać,jednak nieczęsto podróżuję autobusami i przyznam się-trochę się gubię,gdy mam przesiadać się w co najmniej dwa autobusy...




 Chewy

10 komentarzy:

  1. Faaaaaaajnie :D
    No, ja to jestem na etapie rollowania z MAxem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapiszcie się na DCDC! Koniecznie :)) Kiedyś trzeba spróbować pierwszy raz..
    Super zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem za pierwszymi zawodami :)
    Kiedyś muszą się odbyć, nie koniecznie po to by wygrać ale zyskać nowe doświadczenie, wiedzieć czego się spodziewać przy późniejszych startach :)
    Ja tam trzymam za Was kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest już na co popatrzeć na zdjęciach :) Tylko czemu Morus wciąż jest na smyczy?
    Zawody to fajna rzecz, nie bój się wystartować już w tym roku, jeżeli tak dżo umiecie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właściwie to nie wiem :).Tam jeżdżą konno w terenie,więc linka musi być,choć przeszkadza nam w pracy.No i Morus nie przynosi mi od razu dysku,tylko mnie wymija więc wiesz.No i do korygowania jego zachowań względem borderki Kadi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post oraz fajne fotki =)
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas : mundkowaferajna.blogspot.com

    P.s. Koniecznie zapiszcie się na te zawody ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze chciałam mieć frisbowego psiaka.. :)
    A na zawody zapisujcie się jak najszybciej ! My dzisiaj mamy za sobą swoje pierwsze agilitowe, z tym że takie treningowe nie otwarte ;)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne zdjecia ;)
    zapraszamy do nas http://york-york-lola.blogspot.com/ ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz ładnego psa. Fajne zdjęcia. Fajny blog. Dodaję do obserwtorów i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło patrzeć na was. Świetnie wam idzie. Koniecznie na jakieś zawody się wybierzcie! :)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się.Pisałam o tym w kilku postach,wytłuszczonym drukiem.Ale zawsze znajdą się osoby,co są ślepe na takie coś i oglądają tylko powierzchownie zdjęcia i kilka zdań.

Piszę tego bloga nie dla niesamowitej ilości wejśc i komentarzy.Dla twojej wiadomości,osobo reklamująca swój blog gdzie tylko się da-tutaj masz szansę się powstrzymać.

Wolę,aby więcej osób zwracało uwagę na TREŚĆ,niż komentowało.Oczywiście miło jest,gdy liczba SENSOWNYCH komentarzy ciągle wzrasta.Daruj sobie teksty typu "zapraszam do mnie".