poniedziałek, 23 stycznia 2012

' Having a good time ' .

Czyli ktoś tu się dobrze bawi:)

Takie piłeczki do ćwiczeń mobilizują Morusa do nauki jeszcze lepiej niż ta tenisowa czy na sznurku.To piłeczki miękkie,łatwo je przegryźć psu i ogólnie-są przeznaczone dla ludzi,więc dałam mu je na chwilę tylko na czas trwania sesji.Celem zamówienia ich było coś innego,niż sesja zdjęciowa i uciecha terierowego,ale...no cóż.Niech się chłopak cieszy:).

Jak widać na pierwszym zdjęciu Fujcio nie jest zbyt zadowolony...


...dlaczego?...



...bo woli fioletową piłeczkę trzymać w pysku:).

(Kliknij,a zdjęcie pierwsze obróci się ) .

Niedługo znów mamy spotkanie w naszym parku,Iwona nareszcie wróciła i zaczynamy ćwiczyć i ćwiczyć:).Mosurowy (tak,przekręciłam nazwę celowo:P)biega za dyskami jak szalony,na naszym ostatnim treningu w pojedynkę wolał złapać dysk i wylądować w kałuży(a on n i e  cierpi wody)niż nie złapać dysku i skoczyć na suchutką trawkę.To było dopiero poświęcenie,bo odkąd pamiętam unika kałuż jak diabeł święconej wody:).

Przechodząc do sprawy posłuszeństwa-jest już lepiej.Jednak gdy większość suk ma cieczkę w pobliżu naszego zamieszkania,sprawa wymyka się spod kontroli.Morus aż 2 razy zwiał mi,gdy TO się zaczęło.Po prostu plaga i tyle.Nie reagował na nic-wołać go można,gwizdać,nęcić zabawką...jakby nie słyszał,nie widział.Raz o mały włos nie skończyłoby się to tragedią...więc kiedy TO trwa u dużej liczby suczek,po prostu bierzemy linkę.Niewybiegany Morus to Morus okropny.

Jutro mamy trening z Iwoną,dlatego muszę zacisnąć pasa i zamiast na duperele wydawać na istotne rzeczy:częstsze treningi-z moich kieszonkowych da się opłacić tylko 3 indywidualne treningi (25zł).Teraz zbieram na klatkę dla psa,no i jeszcze drobne przyjemności na ferie,więc...rodzice i tak dużo dokładają.To nieplanowane wydatki na ciuchy,to 5zł na to,15zł na tamto...może na oko to wcale nie tak duża suma,ale pomnożyć to przez kilkanaście razy...

Chewy

12 komentarzy:

  1. Ale kolorki :))
    Teraz wiesz jaki chłopak ma gust, może kup fioletowe frisbee, będzie chętnie łapał :D
    Powodzenia na treningach, liczę na jakiś filmik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej ;)
    Moja zamiast frisbee łapać to napiera łapami ;< Rh...
    Fajnie, że Wam coś wychodzi ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem co to terier uciekinier ;P ;P Chociaż kora robi to rzadko i na 5 minut to i tak mnie to wkurza. Tylko ona nie ucieka do suk mających ruję bo sama jest suczką. Tyle tylko ze pies sąsiada ciągle się za nią ugania, po mino tego że Kora nie ma cieczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj mój pies też mi ucieka. Śliczne fotki i b. ładne piłeczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chłopak ma gust, fioletowa najładniejsza. ;p
    Moja Astra też mnie nie słucha jak coś wywęszy, albo co gorsza zacznie coś jeść...to już jest po niej. Nie przyjdzie chociażbym miała coś o wiele lepszego. Życzę dalszych sukcesów w treningu
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. mi w lato właśnie trudniej było, bo wstać trzeba jeszcze wcześniej a przecież są wakacje... ;))
    Super, że macie możliwość tych treningów :)) A co do cieczek - znam ból. Może prócz tych ucieczek... No ale gdzie Żary a gdzie Wrocław... We Wrocu w sposób oczywisty suczek więcej. A będziecie kastrować Morusa ?
    Wysłałam zaproszenie na fejsbuku - mam nadzieję, że do dobrej Wrocławianki :)) Musimy się umowić jakoś na spacer - teraz na nadchodzący weekend (3-5 luty) jeśli miałabyś ochotę poznać Ptysia to możemy sie zgadać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę nad tym zabiegiem,myślę,myślę...będę w następnym tygodniu szła z Fujciem do weterynarza,to wypytam:)
      No jasne,nie ma o czym mówić-chętnie się spotkam:)
      A co do facebooka-wysłalaś zaproszenie chyba na moje stare konto...obecnie też mam obrazek szary,jak na tamtym,ale w galerii mam zdjęcia z frisbee,itp.:)

      Usuń
    2. Ojej, a co się Morusowi stało, że weterynarza odwiedzacie ?
      Ciężko mi to trochę ogarnąć, wysłałam jeszcze jedno na jakieś inne - masz poblokowane wszystko dla obcych, więc nie wiem co ty tam hodujesz w galerii ;P
      To w takim razie jakoś się umówimy :))

      Usuń
    3. Mosurowemu nic,na szczepienie idziemy:D
      Heh,no tak...muszę odblokować:)Nic wielkiego,zaraz zobaczysz:)
      Akceptowałam.

      Usuń
  7. Słodki piesek ; )
    Obserwuje i licze na to smao ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój też miał taką piłkę i po prostu ją koochał ;)
    Fajnie, że będziesz miała w końcu treningi, tylko czekamy na fiiilmik! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. My już od dawna je mamy.Nie w końcu.

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się.Pisałam o tym w kilku postach,wytłuszczonym drukiem.Ale zawsze znajdą się osoby,co są ślepe na takie coś i oglądają tylko powierzchownie zdjęcia i kilka zdań.

Piszę tego bloga nie dla niesamowitej ilości wejśc i komentarzy.Dla twojej wiadomości,osobo reklamująca swój blog gdzie tylko się da-tutaj masz szansę się powstrzymać.

Wolę,aby więcej osób zwracało uwagę na TREŚĆ,niż komentowało.Oczywiście miło jest,gdy liczba SENSOWNYCH komentarzy ciągle wzrasta.Daruj sobie teksty typu "zapraszam do mnie".